·        

  

 

 

Wyjście

 


 


Czasami...
 

Czasami wydaje nam się, że mieszka w nas dwóch różnych ludzi.

Jeden, który wszystko doskonale czyni i tego człowieka prezentujemy światu.

Jest też i ten drugi, którego się wstydzimy, i tego ukrywamy.

W każdym człowieku istnieje coś takiego jak wewnętrzny dysonans i niespójność.

Każdy chciałby być dobry, a jedynie dokonuje czynów, których sam często nie rozumie.

Dlaczego tak jest? Dlatego, że człowiek nie jest Bogiem,

nie jest też aniołem, ani jakąś nad istotą,

a jedynie małym pielgrzymem w długiej, dalekiej drodze swojego życia.

Własne słabości czynią go wyrozumiałym i łagodnym w stosunku do innych.

Ktoś, kto jest bezkrytyczny wobec samego siebie,

będzie twardy i niezdolny wczuć się w innych.

Nie będzie umiał nikogo pocieszyć, dodać odwagi i wybaczyć.

Szczęście i przyjaźń tkwią tam, gdzie ludzie są wrażliwi,

łagodni i delikatni w słowach, i wzajemnie kontaktach.

Phil Bosmans